Strona główna


Nieuwsberichten Stichting Driel-Polen

Warschau, 23 wrzesień 2017

Odsłonięcie popiersia Generała Sosabowskiego 23 września 2017 r., Warszawa– Żoliborz, Plac Inwalidów
https://www.youtube.com/watch?v=yOIymDwAQ3Q

Przemówienie Arno Baltussena, prezesa Fundacji Driel-Polen, podczas odsłonięcia popiersia Generała Stanisława Sosabowskiego na Żoliborzu 23 września 2017 roku

Szanowny Panie Ministrze,
Panie Burmistrzu,
Panie Generale, członkowie 6 Brygady Powietrznodesantowej,
Szanowni Goście,
Panie i Panowie,

w 2006 roku zgłosił się do nas w Holandii rzeźbiarz z modelem popiersia generała Stanisława Sosabowskiego. Był to obecny dzisiaj wśród nas Martin Abspoel.
Widział on ceremonię odznaczenia przez królową Beatrix sztandaru 6 Brygady Powietrznodesantowej Orderem Wilhelma, a generała Sosabowskiego – pośmiertnie − Orderem Brązowego Lwa. Poruszyła go ta historia, w szczególności niesprawiedliwość wyrządzona generałowi Sosabowskiemu i jego brygadzie. Postanowił więc wykonać popiersie Generała, a następnie nawiązał kontakt z naszą fundacją w celu znalezienia dla niego miejsca.

Na obchodach rocznicowych w Driel w 2007 roku poprosiliśmy obecnych tam weteranów o ocenę modelu popiersia. Jednogłośnie stwierdzili, że przedstawia Generała dokładnie tak, jak go zapamiętali.
Od samego początku uważaliśmy, że popiersie powinno stanąć gdzieś w Polsce.
Jedynym warunkiem rzeźbiarza było pokrycie kosztów brązu potrzebnego do wykonania popiersia.

W 2014 roku w związku z wizytą prezydenta Komorowskiego w Holandii, który wraz z naszym królem, Wilhelmem Aleksandrem, wziął udział w uroczystościach w Driel, nawiązaliśmy kontakt z holenderską ambasadą w Warszawie.
Gdy wspomnieliśmy o istnieniu popiersia i o naszej intencji umieszczenia go w Polsce, ambasada natychmiast się zgodziła i podjęła pokrycia poniesionych kosztów.

Jako Fundacja Driel-Polen cieszymy się, że dzisiaj popiersie stanie w sercu Polski – w Warszawie. W miejscu, które w niedalekiej przyszłości będzie siedzibą odnowionego Muzeum Wojska Polskiego. Muzeum, które opowie historię generała Sosabowskiego obszerniej niż do tej pory.

Dlatego chciałbym podziękować twórcy popiersia, Martinowi Abspoelowi, Charge d’Affaires ambasady Królestwa Niderlandów Panu Raphaëlowi Varga, burmistrzowi Żoliborza Panu Bugli oraz generałowi brygady Panu Hałupce za wspieranie pomysłu i koordynację związanych z nim dyskusji.

Naszą wdzięczność chciałbym podkreślić typowo holenderskim prezentem – proszę przyjąć go jako symbol uznania. Z okazji 125 urodzin i jednocześnie imienin generała Sosabowskiego 8 maja tego roku w Driel nazwaliśmy jego imieniem nową odmianę tulipana. Jedną z osób mających zaszczyt wzięcia udziału w tym uroczystym akcie był generał Hałupka – to dla niego z pewnością jedyne w swoim rodzaju przeżycie.

Z tej okazji przekażemy burmistrzowi Żoliborza, Panu Bugli, skrzynkę z pięciuset cebulkami tulipana „Generał Stanisław Sosabowski”. Na wiosnę przyszłego roku ozdobią one park na czerwono-żółto − barwami niezwykle zbliżonymi do kolorów flagi miasta Warszawy.

Choć na bramie wejściowej oraz ogrodzeniu Ambasady Królestwa Niderlandów znajduje się już motyw tulipanów, ich kolor zawsze pozostaje jednakowy. Cebulki tulipanów, które przekazujemy Panu Varga, będą tworzyć na wiosnę barwny akcent i nieustannie przypominać o więzach pomiędzy Polską i Holandią, które są zasługą generała Sosabowskiego.

Chcielibyśmy również podarować cebulki tulipanów Martinowi Abspoelowi – bez jego inicjatywy nie spotkalibyśmy się dzisiaj w tym miejscu. A także Panu Dworczykowi, aby na wiosnę przyszłego roku przypominały mu o jego obecności na dzisiejszej uroczystości.

Wczoraj ofiarowaliśmy cebulki kwiatów generałowi Hałupce. Na wiosnę zatem zarówno Warszawa, jak i Kraków pięknie rozkwitną w kolorach tulipanów „Generał Stanisław Sosabowski”. Mam nadzieję, że w przyszłości więcej miast pójdzie w ich ślady, a historia generała Sosabowskiego i jego brygady stanie się szerzej znana niż obecnie.

W Driel tulipany zakwitną w publicznych i prywatnych ogrodach, z których część leży na terenach, gdzie wcześniej wylądowali polscy żołnierze.
Ten tulipan stanie się symbolem naszej wdzięczności i przyjaźni.

Dziękuję za uwagę.


Krakau

Przemówienie wygłoszone przez przewodniczącego Fundacji Driel-Polen, pana A.J.M. Baltussena podczas uroczystości upamiętniających udział 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej
w operacji Market Garden, 73 lata temu Driel, 16 września 2017 roku

Panie i Panowie,

w imieniu Fundacji Driel-Polen chciałbym powitać Państwa na tej uroczystości upamiętniającej udział 1 Polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej w Operacji Market Garden – 73 lat temu.

Szczególnie serdecznie witam

Pięciu polskich weteranów, którzy przyjechali do Driel z Wielkiej Brytanii, Kanady oraz Stanów Zjednoczonych: Pana Kubińskiego, Pana Opalacza, Pana Staszkiewicza, Pana Wojciechowskiego oraz Pana Ziołowicza, jak również Panią Nawrocką, w latach 1939-1944 członka Armii Krajowej w Warszawie, jednocześnie wdowę po żołnierzu Brygady;

A także wdowy po polskich weteranach, mieszkające obecnie w Holandii i Wielkiej Brytanii;

Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Królestwie Niderlandów, Jego Ekscelencję Profesora Czepelaka z Panią Czepelak;

Ambasadora Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej − Jego Ekscelencję Pana Wilsona, a także Ambasador Kanady – Jej Ekscelencję Panią Nölke oraz Chargé d’áffaires Stanów Zjednoczonych Ameryki, Pana Crowleya;

Komisarza Króla w Geldrii, Pana Cornielje;

Dowódcę 6 Brygady Powietrznodesantowej − Generała brygady Pana Hałupkę z oraz pozostałych członków Brygady.

Generała Lorimera, Panią Lorimer, członków Para Regiment oraz – obecnego w imieniu dowódcy Holenderskich Sił Zbrojnych − Generała brygady Pana Smitsa;

Burmistrza gminy Overbetuwe Pana Van Asseldonka z partnerem, Panem Diepeveenem;

Przedstawicieli rodziny Sosabowskich, prawnuka Generała Sosabowskiego Pana Jeremy’ego Sosabowskiego z Panią Bettiną Beinhoff oraz Panią Tomczyk-Sosabowską;

Przedstawiciela brytyjskich weteranów, Starszego sierżanta sztabowego Pana Laurie Weedena;

Burmistrzów gmin partnerskich Overbetuwe: Pana Wernarda z gminy Usingen i Pana Hürtgena z gminy Zülpich w Niemczech, a z Polski Pana Bukiela reprezentującego burmistrza Boleszkowic;
Marszałka województwa lubelskiego Pana Sosnowskiego oraz członków jego delegacji.

Pana Profesora Wawera, historyka wojskowości specjalizującego się w historii Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie podczas II Wojny Światowej, a obecnie dyrektora Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie
oraz
dyrektora Muzeum Wojska Polskiego Pana Adama Buławę z koleżanką, Panią Anną Popielarczyk-Pałęgą;

Wszystkich brytyjskich weteranów obecnych na dzisiejszej uroczystości.

Panie i Panowie,

Państwa również witam bardzo serdecznie w dniu, w którym upamiętniamy rolę, jaką 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa odegrała 73 lat temu w operacji Market Garden.

Przed rokiem mieliśmy jeszcze kontakt z pięćdziesięcioma weteranami rozsianymi po świecie − żołnierzami 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej, którzy wzięli udział w operacji Market Garden. Z uwagi na ich podeszły wiek – wszyscy weterani mają ponad dziewięćdziesiąt lat − do dzisiaj ich liczba zmniejszyła się niestety do czterdziestu.

Jednego w weteranów, którzy w tym roku odeszli, chciałbym wymienić z imienia. To zmarły 31 stycznia stuletni Alfons Wiktor Maćkowiak, znany także jako Alan Mack. 18 września 1944 wylądował on szybowcem niedaleko Wolfheze, wziął udział w walkach w Oosterbeek i okolicach, został ranny przy Oude Kerk (Starym Kościele) i ostatnie miesiące wojny spędził jako jeniec w obozie Spangenberg. Podczas wojny miał stopień kapitana.

Po 1947 roku zasłużył się w Wielkiej Brytanii między innymi jako niezwykle ceniony instruktor sportowy, opiekujący się na przykład olimpijskimi lekkoatletami. Za życia został awansowany na pułkownika, a pośmiertnie, przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, podniesiony do rangi generała brygady. W przyszłym tygodniu w sobotę urna z prochami Alfonsa Mackowiaka spocznie na cmentarzu wojskowym w Warszawie.

Podczas dzisiejszej uroczystości będziemy naszymi myślami zarówno przy nim, jak i przy pozostałych weteranach, którzy odeszli w tym roku.

Ponieważ tegoroczna rocznica nie jest rocznicą okrągłą, mogliby Państwo przypuszczać, że oprócz uroczystości upamiętniających i możliwości odwiedzenia naszego centrum informacyjnego w 2017 roku niewiele się (będzie) działo. Wprost przeciwnie!

8 maja obchodziliśmy 125 urodziny generała Stanisława Sosabowskiego. 8 maja to również święto patrona generała Sosabowskiego – imieniny Stanisława. Dzień ten należało więc odpowiednio uczcić. Z tej okazji tego dnia na tym placu imieniem generała została nazwana nowa odmiana tulipana.

Kolejnym wyjątkowym wydarzeniem, na które chcę zwrócić Państwa uwagę, będzie odsłonięcie popiersia generała Sosabowskiego w przyszłą sobotę w Warszawie. Popiersie zostało wykonane przez holenderskiego rzeźbiarza Martina Abspoela i zakupione przez holenderską ambasadę w 2014 roku. Stanie na placu w Warszawie, przy którym w przyszłym roku zostanie otwarta nowa siedziba Muzeum Wojska Polskiego.

W przyszłym tygodniu we czwartek odbędą się coroczne obchody utworzenia 1 Polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej 23 września 1941 roku. W piątek również Zarząd Fundacji Driel-Polen będzie uczestniczyć w obchodach sześćdziesięciolecia istnienia oddziałów spadochronowych w Wojsku Polskim oraz faktu, że osiemdziesiąt lat temu polscy żołnierze po raz pierwszy użyli spadochronów.

Chłopcy i dziewczęta z chóru. Wspaniale, że znowu jesteście tutaj obecni całą grupą, by zaśpiewać i wraz z orkiestrą Promyki Krakowa złożyć kwiaty w wyrazie szacunku dla polskich żołnierzy. Witamy serdecznie także młodzież z klubu piłkarskiego w strojach sportowych w kolorach polskiej flagi i emblematem spadochroniarza. Cieszymy się, że za chwilę będziecie towarzyszyć w składaniu wieńców.

Dzisiejszą uroczystość obchodzimy dlatego, że 73 lata temu polscy spadochroniarze wylądowali na spadochronach niedaleko stąd, w okolicach Driel, by walczyć za naszych rodziców, dziadków i pradziadków z wrogiem okupującym nasz kraj. Przyczynili się do tego, że obecnie możemy cieszyć się wolnością. Wspominanie ich wkładu jest istotne, bo dzięki temu zdajemy sobie sprawę, że nasza wolność nie przyszła sama. Pamiętajmy, że inni się do niej przyczynili i wciąż przyczyniają, nawet za cenę własnego życia. Zarówno wówczas, jak i obecnie.

Polscy spadochroniarze zostali na początku wojny, wraz z innymi, wygnani lub zmuszeni do ucieczki z kraju. Po długiej wędrówce dotarli do Szkocji, gdzie 23 września 1941 roku utworzono ich brygadę.

To dla nas, a przede wszystkim dla obecnych tutaj pięciu weteranów, szczególne, że zaśpiewacie dzisiaj w towarzyszeniu polskich rówieśników dwie pieśni po polsku. Jesteśmy również bardzo wdzięczni za udział młodzieży z klubu piłkarskiego w dzisiejszej uroczystości.

Powodzenia!